Jak pomóc dziecku zaakceptować siebie i budować poczucie własnej wartości
Jak pomóc dziecku zaakceptować siebie i budować poczucie własnej wartości?
Poczucie własnej wartości zaczyna się tworzyć już na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Dziecko, które czuje się chciane i kochane przez rodziców i opiekunów, samo zaczyna akceptować siebie i uważać za kogoś cennego i ważnego. Stabilne i trwałe poczucie własnej wartości to jeden z najcenniejszych zasobów, w które rodzice mogą emocjonalnie wyposażyć swoje dziecko.
Małe dziecko jest całkowicie zależne od rodziców, więc ich akceptacja jest dla niego kwestią życia i śmierci. Dlatego wpatruje się w ich oczy i przegląda się w nich jak w lustrze. To, co tam zobaczy, zabierze ze sobą w dorosłe życie. Jeśli mały człowiek doświadcza tego, że jego pojawienie się na świecie jest źródłem szczęścia dla rodziców, to będzie to źródłem szczęścia i poczucia własnej wartości dla niego samego. Aby akceptować siebie, cieszysię stabilnym poczuciem własnej wartości i szacunkiem wobec samego siebie, trzeba je najpierw otrzymać od rodziców i opiekunów. Przekonania na własny temat kształtują się na podstawie sygnałów otrzymywanych od ważnych osób (najczęściej są to rodzice): komunikatów wysyłanych wprost, werbalnie oraz tych, które nigdy nie zostały wypowiedziane, ale były przekazywane postawą, gestem, skrzywieniem ust czy milczeniem.
Nawet niemowlę, nie wspominając o kilkulatku, jest doskonałym obserwatorem i świetnie odczytuje mowę ciała i mimikę dorosłych. Czujnie słuchając słów, które są wypowiadane o nim do innych osób, podpatruje, w jaki sposób rodzice odnoszą się do siebie i do niego, i zapamiętuje ten przekaz na bardzo długo, czasem na całe życie. Intencja komunikatów niekoniecznie jest negatywna, bo rzadko zdarza się, że rodzice lub opiekunowie chcą intencjonalnie skrzywdzić dziecko, jednak niezależnie od intencji (nawet jeśli krytyka była „dla twojego dobra”) emocjonalne skutki pozostaną na długo. Utrwalą się jako przekonania kluczowe: na własny temat, na temat ludzi, świata i swojej przyszłości. Niektóre słowa usłyszane w dzieciństwie nagrają się w dziecięcej pamięci jak na taśmie magnetofonowej i staną się wewnętrznym głosem, odtwarzanym w różnych momentach dorosłego życia w postaci myśli automatycznych, aktywizujących się pod wpływem różnych sytuacji. Ten głos, jeśli jest oceniający i surowy, często nazywany jest wewnętrznym krytykiem.
Przekonania i myśli dotyczące samego siebie przekładają się wprost na samoocenę i poczucie własnej wartości. W psychologii wyróżnia się dwa typy postaw związanych z samooceną: samoodtrącenie i samoakceptację.
Samoodtrącenie pojawia się najczęściej w dialogu wewnętrznym jako automatyczna myśl, która niesie ze sobą dołujące, negatywne treści. Ten wewnętrzny krytyk odzywa się w głowie i mówi: jesteś gorszy, nie uda ci się, nie dasz rady, inni będą lepsi, jesteś beznadziejny, nie zasługujesz na nic dobrego.
Samoakceptacja to postawa, w której jednostka w dialogu wewnętrznym wspiera siebie za pomocą wzmacniających, konstruktywnych komunikatów: spróbuję, poradzę sobie, mam w sobie wytrwałość i siłę, więc dam radę, mam prawo do wyrażania swoich emocji i zaspokajania swoich potrzeb, zasługuję na miłość, szczęście, szacunek, sukces, przyjaźń, dobrą pracę, udany związek.
O ile w dzieciństwie źródłem akceptacji są rodzice, to na późniejszych etapach rozwoju punktem odniesienia stają się inne osoby. Najpierw dalsi członkowie rodziny, potem nauczyciele i wychowawcy z przedszkola i szkoły oraz (szczególnie w okresie adolescencji i wczesnej dorosłości) rówieśnicy. Wszystkie te osoby mają wpływ na kształtowanie przekonań jednostki na swój temat, a w konsekwencji na jej poczucie własnej wartości. Osoba charakteryzująca się postawą samoakceptacji oraz konstruktywnym dialogiem wewnętrznym będzie miała więcej odwagi, aby realizować swoje cele, a także sił do spełniania marzeń. Da sobie prawo do bycia sobą i asertywnego dbania o swoje emocje i potrzeby.
Przekonania mogą być
brzemienne w skutki,
ponieważ jeśli są silne,
to mogą przenosić góry,
zarówno w kierunku
konstruktywnym,
jak i w kierunku otchłani.
– Noni Höfner
Dlatego na różnych etapach rozwoju tak istotna jest obecność mądrych, wspierających dorosłych, którzy mogą służyć pomocą w budowaniu konstruktywnej, akceptującej postawy wobec siebie i otaczającego świata.
Jestem rodzicem – jak mogę wspierać moje dziecko w zaakceptowaniu siebie i budowaniu poczucia własnej wartości?
• mówiąc mu wprost o swoich uczuciach do niego;
• zauważając jego emocje;
• okazując mu zaufanie (jeśli mi ufasz, to znaczy, że jestem godzien zaufania);
• doceniając jego indywidualność i odrębność (dziecko to osobny człowiek!);
• dając mu prawo do wyrażania uczuć, potrzeb i oczekiwań;
• modelując konstruktywne sposoby wyrażania uczuć: złości, smutku, bezradności;
• zwracając się do niego z szacunkiem;
• pozwalając mu współdecydować w kwestiach, które go dotyczą;
• interesując się jego sprawami i okazując troskę;
• zachęcając do wyrażania swojego zdania i opinii;
• pozwalając dokonywać samodzielnych wyborów w zakresie adekwatnym do wieku;
• motywując do rozwijania zainteresowań;
• szanując jego granice;
• doceniając sukcesy i osiągnięcia;
• mówiąc mu o swojej dumie z niego;
• konsultując sprawy dotyczące całej rodziny;
• powierzając odpowiedzialność za wykonanie różnych zadań;
• przytulając, kiedy tego potrzebuje.
Niebezpiecznie jest robić
z dziecka „projekt”.
Jest to równoznaczne
z negacją jego indywidualności
i godności. Wielu rodziców
tak czyni, ponieważ zależy im
na zapewnieniu mu lepszego
dzieciństwa niż to, które
sami mieli. To piękny cel,
ale niejednokrotnie powoduje,
że tracimy z oczu potrzeby,
granice i cele naszego dziecka.
– Jesper Juul
Źródło:nowaera.pl
